~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Grant Lee Buffalo/Mighty Joe Moon

Kto w ogóle słyszał kiedyś o grupie zwanej Grant Lee Buffalo? Można powiedzieć, że prawdziwych fanów tego zespołu w Polsce  jest naprawdę  niewielu… A wielka szkoda… bo ich muzyka jest świetna, taka profesjonalna i z niewiadomo jakich powodów nie odniosła praktycznie żadnego większego sukcesu w naszym  kraju… Ich albumy można spotkać wyłącznie na giełdach muzycznych, próżno ich szkuać w sklepach sieci Empik czy jakichkolwiek innych…

Grant Lee Buffalo tworzą muzykę łączącą style grunge i tzw. accoustic rock. Na albumie „Mighty Joe Moon” wydanym w 1994 przez Slash Records, przeplatają się ze sobą cięższe oraz lżejsze [akustyczne] kawałki. We wszystkich utworach słyszymy pana Grant Lee Phillipsa jako wokal. Facet ma silny czysto brzmiący głos [taki troszeczkę jakby Eddie Vedder, ale o oktawę, dwie, wyżej].

Album rozpoczyna kompozycja „Lone Star Song”. Jedna z najlepszych na albumie. No więc zaczyna się grunge’owo. Charakterystyczny riff nadaje uroku… a „Mockinbirds” to akustyczny kawałek, ze świetną elektryczną solówką [niestety krótki motyw]. W ogóle cały początek płyty zaskakuje mnogością pomysłów, a przy tym trzyma się podobnego stylu. „It’s the Life” to ballada, trochę krótkawa [3 minuty], zaczyna się odrobinę jak „Poles Apart” z albumu Pink Floyd. „Sing Along” także na ostro wzięty, gitara elektryczna sprawia wrażenie, jak gdyby fałszowała, ale to tylko złudzenie. Wszystko dopięte jest tu na ostatni guzik. No i doszliśmy chyba do najlepszej kompozycji na płytce: tytułowy „Mighty Joe Moon”. Niby akustyczny, ale poprzeplatany solóweczkami Granta. Po prostu miód. Reszta to już tylko jakby super~dodatek do pierwszych pięciu piosenek,nie zapominając jednak o wieńczącym album przecudnym „Rock of Ages.”

Naprawdę grzechem jest,nie mieć tej płyty w domu. Warto jej słuchać, chociażby dla odprężenia… szkoda tylko, że przy żadnym utworze nie można zatańczyć:), bo jakoś rytm często zmienia się w nieoczekiwanych momentach [np. „Lady Godiva & Me”]. Słuchajcie Grant Lee Buffalo…Warto! [GSB]   Official Website > grantleebuffalo.com

Poniżej utwór z opisanego albumu, który do niedawna na próżno było szukać w zbiorach muzycznych portalu YouTube.Tak więc osobiście postanowiłem zamieścić balladę „Rock of Ages” z nadzieją, iż przypadnie ona do gustu wielu z was:)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s