~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Zbigniew Preisner

Zbigniew Preisner to jeden z wiodących polskich kompozytorów muzyki filmowej oraz teatralnej. Jest członkiem Francuskiej Akademii Sztuki i Techniki Filmowej.
Preisner urodził się 20 maja 1955 roku w Bielsku-Białej. Uczył się grać na gitarze i fortepianie. Już w liceum zaczął komponować, nigdy jednak nie ukończył żadnej szkoły muzycznej. Samodzielnie uczył się grać ~ ze słuchu odtwarzał wysłuchane nagrania. Studiował historię oraz filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
W 1977 roku związał się z „Piwnicą pod Baranami”. Pod wpływem Zygmunta Koniecznego zaczął pisać muzykę do „piosenek artystycznych”. Po sukcesach w Piwnicy rozpoczął współpracę ze Teatrem Starym w Krakowie. Potem przyszedł czas pierwszych kompozycji filmowych. W 1982 roku pracował nad „Prognozą pogody” razem z Antonim Krauze, przez którego poznał Krzysztofa Kieślowskiego. Film „Bez końca” zapoczątkował stałą współpracę z Kieślowskim. Razem ze scenarzystą Krzysztofem Piesiewiczem stworzyli telewizyjny cykl „Dekalog” , „Podwójne życie Weroniki” oraz trylogię „Trzy kolory”. Śmierć Kieślowskiego w 1996 roku uniemożliwiła realizację ich drugiego tryptyku: „Niebo, Czyściec, Piekło”. To właśnie muzyka do dzieł Krzysztofa Kieślowskiego rozsławiła nazwisko Preisnera. Dwukrotnie część swoich kompozycji do filmów Kieślowskiego Preisner podpisał pseudonimem ~ nazwiskiem fikcyjnego, duńskiego kompozytora Van den Budenmayera. Obecnie kompozytor pracuje we własnym studiu w Niepołomicach pod Krakowem.
Z początkiem lat dziewięćdziesiątych Preisner stał się znany na całym świecie. W tym okresie napisał muzykę do filmów wielu różnych reżyserów, m.in.: do filmu „Prominent” Johna Irvina, do „Zabawy w Boga” brazylijskiego reżysera Hectora Babenco, do kilku dzieł Agnieszki Holland, do „Skazy” Louisa Malle, do filmu „Kiedy mężczyzna kocha kobietę” Luisa Mandoki itd. W sumie skomponował muzykę do ponad 80 produkcji.
W 1994 zdobył Césara za muzykę do filmu „Trzy kolory. Czerwony”, w 1995 za kompozycję do filmu Jeana Beckera „Elisa”. W 1997 zdobył Srebrnego Niedźwiedzia na Festiwalu Berlińskim za „Wyspę przy ulicy Ptasiej”. Trzykrotnie [w 1991, 1992 i 1993] został uznany za Najwybitniejszego Kompozytora Muzyki Filmowej przez Stowarzyszenie Krytyków Filmowych w Los Angeles. Kilka razy był nominowany do Złotego Globu: w 1992 roku za muzykę do filmu „Zabawa w Boga” oraz 1994 za „Trzy kolory. Niebieski.”.
1 października 1998 r. w Teatrze Wielkim w Warszawie odbyła się prapremiera „Requiem dla mojego przyjaciela”. Początkowo miało stanowić narrację do kolejnego scenariusza Piesiewicza, ale po śmierci Kieślowskiego stało się dziełem poświęconym pamięci zmarłego. Wkrótce potem ukazał się album: pierwsza nie-filmowa płyta Preisnera. W 1999 roku Preisner napisał „10 łatwych utworów na fortepian”, które następnie ukazały się na płycie w wykonaniu Leszka Możdżera. W tym samym roku powstał album „Moje kolędy na koniec wieku”, na którym znalazła się między innymi znana Kolęda dla nieobecnych z tekstem Szymona Muchy.-

„Głosy”/recenzja

Mało który album trwający ponad godzinę ma taką siłę oddziaływania i tak porusza, jak ta właśnie płyta...Dodam może jeszcze do tego fakt,że nigdy nie została wydana oficjalnie jako normalne wydawnictwo, tylko dołączona do Gazety Wyborczej w 2001 roku!Skandal niemiłosierny, bowiem gdyby Preisner zechciał go wydać ze wszelkimi formalnościami,prawdopodobnie wywróciłby polską scenę piosenki poetyckiej do góry nogami.

Na dzień dobry dostajemy najjaśniejszy punkt na firmamencie, „Noc” zaśpiewana przez Turnaua.Po pierwsze:orkiestracja.Po drugie,sposób,w jaki to zaśpiewano.Gdy Turnau śpiewa”Nocy,uchyl drzwi” razem z chórem ~ to aż ciarki przechodzą po plecachJeszcze ten smutek i ten brak pośpiechu.Po prostu…Piękne…Później Radek ze swoją wspaniałą „Wielką Wodą”~ w pewnym sensie jest to materiał na przebój, czasem zdarzy się nawet,że zagości w radiu. Równie delikatny jest „Ostatni bieg Basi”, jednak naprawdę porusza utwór „Piotr”. Preisner zaśpiewał do psychodelicznego wręcz walca.Powala swym ogromem emocji i rozwiązaniami technicznymi.

„Wędrowanie”~ to chwila wytchnienia,kompozycja instrumentalna. Tutaj można by było napisać coś więcej,ale ogólnie nie jest źle~Po prostu piosenka aktorska i już. No i swego rodzaju efemeryda,która przesądza o niezwykłości albumu. Bez czytanych przez śp.Czesława Miłosza „Trenów Alefa”,krążek ten miałby zupełnie inny wydźwięk. Tutaj podejście może nieco pretekstowe,ale efekt powala~atmosfera rezygnacji i rozpaczy znajduje swoje apogeum.Dzieło wieńczy instrumentalne „11 września 2001.”

No nic,nie będę się więcej rozpisywał nad tym wyjątkowym arcydziełem.Dla mnie jest to jedna z najważniejszych płyt polskiej muzyki.Dziesięć gwiazdek obowiązkowo:),a Preisnerowi pomnik za życia.Po raz kolejny potwierdził swój wielki talent.-

Poniżej mój osobisty obraz „Wielkiej Wody” zamieszczony na kanale YT [black69sunabler], poświęconym przeze mnie w całości Polskiej muzyce rockowej..choć nie tylko:)

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s