~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Marissa Nadler/Idealistyczny świat

Marissa Nadler [ur. 5 kwietnia 1981 roku w Waszyngtonie D.C.] jest jedną z najważniejszych amerykańskich artystek nurtu dream~ i psycho~folk. Dorastała w małym miasteczku w Massachusetts, potem studiowała malarstwo na Rhode Island School of Design, gdzie bardzo poważnie zainteresowała się muzyką, poznając jednocześnie stare techniki malarskie.
Nadler pisze dziwne, ale jednak klasyczne, melancholijne piosenki. Jej głos [zwykle skąpany w pogłosach] jest punktem centralnym, dzięki któremu ludzie natychmiast reagują na jej muzykę. Na popularnej stronie o muzyce,
Pitchfork, ktoś napisał o jej wokalu: „głos, za którym mógłbyś podążyć wprost do Hadesu”. Marissa Nadler znana jest przede wszystkim z sennej, klimatycznej muzyki, która wprawdzie obraca się wokół tradycyjnego folku, pozostaje jednak nowoczesna, głównie za sprawą elektronicznych smaczków i efektów dźwiękowych.

Wielu krytyków opisuje piosenki Nadler jako mające swoje podstawy w amerykańskim gotyku; historie Nadler mają miejsce w wyimaginowanym, idealistycznym świecie, w którym żyją postacie będące jej własną kreacją. A jednak, jak niedawno się okazało, postacie wykreowane przez Nadler mają więcej wspólnego z prawdziwymi osobami i rzeczywistością niż miłośnicy jej muzyki mogliby w ogóle przypuszczać. Jej związki z amerykańskim gotykiem znajdują swoje potwierdzenie choćby na jej pierwszej studyjnej płycie, „Ballads of Living and Dying”, gdzie Nadler wykorzystała wiersz Edgara Alana Poe „Annabelle Lee”.

Marissy Nadler chyba nie da się nie lubić. Jej urocze i lekko baśniowe piosenki wciąż działają na wyobraźnię, ale nietrudno zauważyć, że Marissa od jakiegoś czasu trochę się powtarza. Na szczęście autoplagiaty Nadler jakoś szczególnie nie irytują, nadal urzekają marzycielską, folkową aurą, choć nie robią już takiego wrażenia jak jeszcze kilka lat temu. Jednak kiedy zapomnimy o poprzednich płytach, zostaniemy z materiałem nafaszerowanym przede wszystkim świetnymi melodiami oraz jak zawsze romantycznymi i urzekającymi tekstami. Także występujące od czasu do czasu syntezatory działają na korzyść, urozmaicając materiał i dodając przestrzeni. Pochodząca z Bostonu artystka dwoi się i troi, żeby nawet przez chwilę nie nudzić. Oprócz typowo dream~folkowych rozwiązań gdzieniegdzie przebija się nuta post-punku [perkusja w „Mery Comes Alive”], czy też klimat rodem z produkcji [alt]country [„Rosary”, „Mistress”]. Muzyka z „Little Hells” sunie więc sobie spokojnie po pokoju, a smaku dodaje świetna produkcja, za którą odpowiada Chris Coady, znany ze współpracy z Gang Gang Dance i TV On The Radio.Coż,piękna to płyta i szkoda tylko,że znów trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na nowe wydawnictwo.W zeszłym roku Marissa wzięła udział w OFF FESTIVAL 2009.-

Poniżej jedna z moich ulubionych piosenek artystki:)

[Oficjalna strona]  > marissanadler.com

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s