~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Foo Fighters/Wasting Light

Kliknij na okładkę i posłuchaj najnowszego albumu Foo Fighters

Poprzednia płyta Foo Fighters jest zdecydowanie ich najsłabszą. Rozlazła, ze słabymi jak na nich piosenkami, nijaka. Po “Echoes, Silence, Patience & Grace” zespół postanowił zrobić sobie przerwę. Dave Grohl [były perkusista legendarnej grupy Nirvana – przyp.~b69s] wykorzystał ją na powrót do bębnów i współpracę z Johnem Paulem Jonesom oraz Joshem Homme. Płyta Them Crooked Vultures to jeden z najlepszych punktów 2009 roku. Taylor Hawkins reaktywował swój poboczny projekt Taylor Hawkins & The Coattail Raiders, w którym za perkusją i mikrofonem, wspierany przez ex-basistę Jane’s Addiction Chrisa Chaneya oraz Gannina Arnolda daje upust swojej fascynacji Queen i hard rockiem lat 80. Na fali powrotów wrócili też Sunny Day Real Estate z Nate’m Mendelem i Pat Smear.

Tak wzmocniony zespół miał wg słów Grohla nagrać najmocniejszą płytę w karierze. Jeśli się głębiej zastanowić, to miał rację. “In Your Honor” sprzed sześciu lat, która do tej pory dzierżyła w tej dyscyplinie palmę pierwszeństwa, to dwie zupełnie różne płyty. Pierwsza ~ właśnie tak mocno rockowa, druga natomiast to akustyczny, delikatny krążek. Gdyby “In Your Honor” składało się tylko z pierwszej płyty, to byłby remis. Tak jednak nie jest, więc “Wasting Light” wygrywa. Czemu trudno się dziwić, skoro jest tu najostrzejszy utwór w karierze Foos  – “White Limo”, które brzmi bardziej, jak utwór Mondo Generator, szczególnie dzięki krzykliwemu wokalowi Grohla, przywodzącemu na myśl łysego Nicka Oliveriego. Dojście trzeciej gitary również nie jest bez znaczenia. Powrót Pata Smeara odznaczył się większym ciężarem, ale i większą przestrzenią w muzyce zespołu.

Official Website

W całej tej „rockowości” i głośnych gitarach, panowie nie zapomnieli o doskonałych melodiach. “Wasting Light” to przebój na przeboju. Każdy utwór można wykroić na singiel. Niektóre to nowa jakość w twórczości zespółu, jak choćby świetny Rope [< zobacz teledysk z portalu YT] czy “Bridge Is Burning”, które gitarowo są naznaczone silnym wpływem indie rocka lat 90. Część prezentowanych utworów mogłaby się znaleźć na poprzednich płytach Amerykanów. Dwa najjaskrawsze tego przykłady:  ”These Days” na “One By One”, lub “Back & Forth” na “The Colour & The Shape”.

Słychać też, że znów czerpią ogromną radość z grania. W “Echoes…” najbardziej bolało to, że była wymuszona. Po graniu 12 lat bez przerwy zespół potrzebował odpoczynku. Wrócił luz i humor, co widać po teledysku do “White Limo”, który nawiązuje do dobrej tradycji nagrywania zabawnych obrazków. Czegoś takiego nie było ani w 2005 roku, ani w 2007 roku. “Wasting Light” jest chyba też najbardziej esencjonalną płytą grupy.

W 2005 roku, przy okazji premiery “In Your Honor” Dave Grohl w wywiadach mówił, że chce, by za dwadzieścia lat ludzie na pytanie, jaka jest najbardziej reprezentatywna płyta Foo Fighters odpowiadali właśnie “In Your Honor”. Teraz to się raczej zmieni, bo od wiosny 2011 roku, będzie musiała konkurować z najnowszym dziełem.- Michał Wieczorek/um.pl [układ graficzny, drobna korekta tekstu, linki oraz zdjęcia ~b69s]  

Zespół Foo Fighters (od lewej Dave Grohl, Nate Mendel, Taylor Hawkins, Chris Shiflett i Pat Smear) podczas promocji nowego albumu ''Wasted Light'' w Toronto

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s