~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Kate Bush

Klikając na zdjęcie, posłuchaj albumu "Director’s Cut".

Jej głos i uroda mają zniewalającą moc. Jej nieobecność dziwi jeszcze bardziej. Ostatni raz koncertowała w 1979 roku. Publicznie widziano ją 10 lat temu. Posądzana o obłąkanie, właśnie wróciła po sześciu latach milczenia.

Jeżeli wyszukamy w Google’u frazę „dziwna Kate Bush”, wyświetli się ponad 5,5 miliona wyników, więcej, niż przy zapytaniach o „genialną Kate Bush” czy „seksowną Kate Bush”.

Na uboczu

Kate Bush uchodzi za ekscentryczkę z wielu różnych powodów, ale tym najbardziej znaczącym wydaje się jej długoletnia nieobecność w życiu publicznym. Niektórzy wprawdzie wskazują, że jej rzekome pustelnictwo to wyświechtany stereotyp, ale nie jest on pozbawiony podstaw. Bush nie wystąpiła w telewizji od 1994 roku, a ostatni raz publicznie pokazała się w 2001 roku, na rozdaniu nagród Q Awards. Nawet jeżeli zaciekle broni swej prywatności, jej postawa wydaje się skrajnością. Bush ~ niegdyś najbardziej gibka i zmysłowa wśród piosenkarek ~ w ciągu ostatnich 25 lat do tego stopnia odgrodziła się od producentów, muzyków, wytwórni, prasy, branży, koncertów oraz fanów, że stała się nie tylko niewidzialna, ale wręcz niematerialna.

Nic więc dziwnego, że próżnię tę wypełniły pogłoski i domysły, przedstawiające ją najczęściej jako obłąkaną i przerażoną współczesną pannę Havisham. W erze gwiazdorstwa ~ zjawiska, którego szczerze nie znosi ~ najwyraźniej tylko nieobecność jest w stanie nas zaszokować.

Jej obsesja na punkcie prywatności jest ewidentna, ale przekonanie, że żyje w odosobnieniu niczym wiedźma, to zwyczajny nonsens. Bush mieszka wraz z gitarzystą Danny McIntoshem i ich 12-letnim synem Bertiem. Wiedzie spokojne, normalne życie ~ chodzi na pocztę i na przyjęcia do znajomych. Ludzi, którym ufa, obdarza troską, czułością i przyjaźnią.

Artystka uciekła od rozgłosu i błysku fleszy głównie po to, by zapewnić swojemu synowi podobne warunki do tych, w jakich sama się wychowała.

We własnym świecie

Official Website

Duże znaczenie miała także potrzeba ochrony własnej tożsamości. Twórczość Bush często bywała bardzo teatralna: artystka wcielała się w role, także te męskie, akcentowała swą seksualność i starała się wyzbyć zahamowań, by móc w pełni wyrazić swą wizję. W rezultacie publiczność nieraz postrzegała jej piosenki, wizerunek oraz rzeczywiste życie jako spójną całość. „Istnieje pewna postać, uwielbiana przez fanów ~ przyznała kiedyś. ~ Ale szczerze wątpię, czy tym kimś jestem ja„.

– Ludziom wydaje się, że jej osobliwe piosenki opisują jej styl życia, ale w rzeczywistości ona bardzo twardo stąpa po ziemi ~ podkreśla jej były producent Jon Kelly. ~ Kiedyś postanowiła, że będą dwie Kate Bush i udało jej się oddzielić te dwie postaci. Nie należy mylić publicznego wizerunku artysty z tym prywatnym.

Bush dokonała tego rozróżnienia dawno temu, ale jej fanom i znacznej części mediów trudno było to zrozumieć, co bez wątpienia wpłynęło na jej decyzję o wycofaniu się z życia publicznego. Sugeruje się także, że piosenkarka, która w młodości zachwycała swą aparycją, nie chce pokazywać się dziś, w średnim wieku, by uniknąć niewygodnych porównań.

Szalona perfekcjonistka

Jej dziwactwa są powszechnie znane, ale specjalnie nie zaskakują. Wielu producentów i muzyków opowiada o jej obsesyjnej etyce pracy. Bush ~ perfekcjonistka, która w muzyce w równym stopniu ceni emocje i nowatorstwo ~ na początku kariery doprowadzała swych współpracowników do szału. ~ Babooshkę” nagrywaliśmy przez trzy dni non stop ~ wspomina Brian Bath, gitarzysta KT Bush Band.

Kazała wiele razy rejestrować te same partie, ale nigdy nie wiedziałem, dlaczego ~ dodaje Max Middleton, który uczestniczył w sesjach do płyty „Never For Ever„. ~ Inni muzycy prosili o powtórki, kiedy tempo było za szybkie, albo zagrało się niewłaściwy akord, ale ona szukała czegoś mglistego, atmosfery, nastroju.

Owa pogoń za tym, co nienamacalne, tłumaczy poniekąd, czemu jej płyty powstają tak wolno. Od 1993 roku Bush wydała zaledwie dwa albumy. Odkąd poświęciła się życiu rodzinnemu, tempo jej pracy spadło jeszcze bardziej, choć na „Director’s Cut” pojawiają się sygnały ~ zwłaszcza w swobodnym, Stonesowskim boogie „Rubberband Girl” ~ że artystka pragnie wyzwolić się z tyranii perfekcjonizmu i postawić na spontaniczność. Czy przełoży się to na częstsze premiery albumów? To się okaże w przyszłości.

Zważywszy długie milczenie i coraz rzadsze publiczne występy , można dojść do wniosku, że padła ona ofiarą własnego sukcesu.

You Tube

Przygotowując się do pisania biografii Kate Bush, zatytułowanej Under The Ivy, rozmawiałem z nieżyjącym już Bobem Mercerem, jej wieloletnim przyjacielem z wytwórni EMI, który podpisał z nią kontrakt, gdy była jeszcze nastolatką i pomógł jej rozwinąć skrzydła. Czy sława okazała się jej przekleństwem? „Nie ~ odpowiedział. ~ Myślę, że popularność wcale jej nie zaszkodziła. Kate poprowadziła swą karierę dokładnie tak, jak chciała„.

Zaskakujący powrót

Najbardziej enigmatyczna i nieprzystępna brytyjska piosenkarka ostatnich 30 lat sama określiła się kiedyś mianem „odludka i dziwadła”. Choć nie jest to do końca prawdą, kampania promocyjna jej pierwszego od sześciu lat albumu raczej nie przełamie tego stereotypu.

Na wydanej właśnie płycie „Director’s Cut” Bush powraca do piosenek z albumów „The Sensual World” z 1989 roku i „The Red Shoes” z 1993 roku. Nie wyjaśnia jednak powodów takiej artystycznej decyzji. Fanom musi wystarczyć kilka miłych, zabawnych zdjęć, parę mało odkrywczych wywiadów w prasie i w radiu, oraz straszliwie pretensjonalny wideoklip, w którym Bush nawet się nie pojawia. Piosenkarka odbyła swą ostatnią trasę koncertową w 1979 roku i od dawna omija także szerokim łukiem telewizyjne programy Joolsa Hollanda oraz Grahama Nortona.- Graeme Thomson/Daily Telegraph [drobna korekta tekstu, linki oraz zdjęcia ~b69s]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s