~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

U2 – 20 lat albumu Achtung Baby

Dwadzieścia lat temu ta płyta mogła zakończyć historię U2. Stało się inaczej, album „Achtung Baby” rozpoczął ich karierę na nowo.

„I co dalej?” ~ to pytanie pewnie nie raz musieli sobie zadawać członkowie U2 na początku lat 90. Po 10 latach grania dołączyli wreszcie do grona największych zespołów na świecie ~ ich albumy sprzedawały się w milionach egzemplarzy i byli w stanie wypełnić każdy stadion po obydwu stronach oceanu. Albumem The Joshua Tree podbili amerykański rynek i stali się nowymi rockowymi klasykami. Po „Rattle and Hum” w 1998 roku, na którym tryumfalnie grali utwory The Beatles, składali hołd Jimiemu Hendriksowi i spotkali się na jednej scenie z Bobem Dylanem i B.B. Kingiem, wiadomo było, że więcej już nie mogą osiągnąć. W tej sytuacji podjęli decyzję o odwrocie do Europy i obraniu zupełnie innego kierunku. Muzycy wynajęli legendarne studiu Hansa w Berlinie i znaleźli się w samym centrum przemian politycznych i kulturowych po upadku muru berlińskiego. Bono poszukiwał nowych inspiracji do tekstów, The Edge fascynował się mroczną industrialną muzykę niemieckiego KMFDM i belgijskiego Front 242, a Brian Eno znał to miejsce z czasów „berlińskiej trylogii” Davida Bowiego. U2 rzucili się na głęboką wodę, co o mało nie doprowadziło do ich rozpadu. Na szczęście po roku pracy między Berlinem i Dublinem grupa pokazała zupełnie nowe oblicze muzyczne i artystyczne!

Pierwsze minuty Achtung Baby rzeczywiście robią piorunujące wrażenie ~ przesterowane brzmienie gitary, motoryczny rytm wzmocniony elektroniką i przetworzony głos w „Zoo Station„, przestrzenne rockowe brzmienie i lekko transowa sekcja „Even Better Than The Real Thing„. Potem co prawda pojawia się wyjątkowo tradycyjna ballada „One„, która zapewniła komercyjny sukces albumu, ale to takie utwory jak singlowe „The Fly” i „Mysterious Way” stanowiły o jego sile i potwierdzały ambicje zespołu. Muzycy trzymali rękę na pulsie – mieli świadomość tego, co dzieje się w muzyce industrialnej w Stanach czy jak rozwija się scena klubowa w Manchesterze, a jednocześnie nie zatracili umiejętności komponowania nośnych refrenów. W studiu zespół wspierał znów Daniel Lanois i Brian Eno, który tym razem starał się wyeliminować sprawdzone zagrywki i stosował wypracowane przez siebie „ukryte strategie”, a na etapie miksów Flood i Steve Lillywhite. Obok tych mocnych i nowoczesnych utworów nie zabrakło też oszczędnego „So Cruel” czy na koniec poruszającego „Love is Blindness„, które dopełniają emocjonalnego i osobistego charakteru muzyki, zrywają ze stadionowym patosem i rockową karykaturalnością, za które Bono był krytykowany u siebie w kraju.

Nie było wątpliwości, że U2 zamiast dalej cofać się do muzycznych korzeni i schlebiać masowym gustom, zrobili ogromny skok do przodu, zdystansowali się do dotychczasowej pozycji na rynku i rockowego etosu. Zresztą sami myśleli o tym, żeby album symbolicznie zatytułować „Man” w przeciwieństwie do ich debiutu „Boy”. Dopełnieniem konceptu całego wydawnictwa Achtung Baby, do którego oprawę graficzną przygotował fotograf Anton Corbijn, była kolejna trasa o zasięgu globalnym. Była to seria ogromnych multimedialnych widowisk wymyślonych przez Briana Eno, podczas których wykorzystywane było potężne nagłośnienie, oświetlenie, wizualizacje oraz setki ekranów telewizyjnych, wozów transmisyjnych, a nawet satelity. Kiedy U2 ponownie powrócili z koncertami okazało się, że wcale nie stracili fanów i wciąż mogą zapełniać stadiony. Za to ich twórczość zyskała zupełnie nowy wymiar w epoce chaosu informacyjnego i zmian zachodzących na świecie.

Oczywiście z perspektywy czasu płytę „Achtung Baby” odbiera się nieco inaczej. Przede wszystkim dopiero na trasie „Zoo TV Tour” narodził się zupełnie nowy zespół, który pozwolił sobie na jeszcze więcej eksperymentów na kolejnym albumie Zooropa i poszedł pod prąd ówczesnym trendom w muzyce rockowej ~ kiedy w Stanach zaczynał królować grunge, a w Anglii brit-pop. Niestety po latach również okazało się, że ta stylistyka łączenie rocka z elektroniką, zabawy z konwencją i wielkich widowisk wyprowadziła U2 na manowce, kiedy ukazało się kiczowate „POP„. Natomiast w kolejnej dekadzie grupa postanowiła po prostu wrócić na bezpieczną pozycję pop-rockowego zespołu z ambicjami stadionowymi, a nie artystycznymi. Taką woltę jak na „Achtung Baby” próbowało później jeszcze zrobić kilka zespołów m.in. Radiohead na „Kid A” i Blur na „13”. Szkoda tylko, że członkowie U2 przestali sobie zadawać pytanie – „i co dalej?”.- Jacek Skolimowski/onet.pl [zdjęcia oraz linki ~b69s]

Poniżej utwór „One” pochodzący z albumu „AHK-toong BAY-bi Covered”. Artwork by ~b69s

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s