~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Bat For Lashes – „The Haunted Man”.

Bat For Lashes - Official WebsiteJuż na pierwszy rzut oka nowy album Bat For Lashes posiada potencjał, żeby po „Fur And Gold” i „Two Suns” stać się kolejnym sukcesem. Kiedy wsłuchać się w jego zawartość, szybko można dojść do wniosku, że ma właściwie wszystko, co w tego rodzaju muzyce niezbędne. A przynajmniej wystarczająco dużo, by uchodzić za jeden z ciekawszych krążków bieżącego roku.

Odegrany głównie na fortepianie singlowy utwór „Laura” zapowiadał wiele pięknego śpiewania i wysublimowanej, kobiecej wrażliwości samoistnie dopełniającej się z dość ascetyczną, stonowaną warstwą muzyczną. Warto nadmienić, że to kompozycja, której można słuchać wielokrotnie bez żadnego znudzenia. Co ciekawe, czarowania doskonałym, emocjonalnym głosem jest na „The Haunted Man” znacznie więcej, lecz warstwa muzyczna stanowi bardziej różnorodny i wysmakowany twór. Oczywiście płyta z balladami pokroju wspomnianego singla też miałaby swój urok, ale dostarczałaby raczej jednostronnych wrażeń. Tymczasem Natasha Khan przygotowała wydawnictwo niezbyt żywe, ale niepozbawione wahań nastrojów, balansowania między stylistykami, a nade wszystko – olśniewania delikatnością i klimatem.

Co prawda „Lilies” to kawałek przynajmniej fragmentami bardziej elektroniczny i nieco cieplejszy, niemniej nadal ledwie kołyszący i nastawiony przede wszystkim na wyeksponowanie nieskazitelnego wokalu. Za to kolejny, jeden z najlepszych punktów playlisty, „All Your Gold”, potrafi solidnie przyspieszyć, nie brakuje mu także wpadającego w ucho tekstu i melodyjności, a do tego precyzyjnie zbudowany jest z charakterystycznych dźwięków (połączono w nim m.in. gitarę, fortepian, elektronikę, harfę i smyczki). W sumie ma wszelkie predyspozycje, by być prawdziwym przebojem. Inne dobre momenty nowego krążka to na pewno przeszywający „Winter Fields” oraz migotliwy i kobiecy „Marilyn”. Jednak najważniejsze, że wśród 11 utworów nie da się wskazać numeru obniżającego wartość spójnej całości. Na dodatek wiele z kompozycji wprowadza drobne zmiany, co istotne – serwowane rozważnie, ponownie rozbudzając zainteresowanie słuchacza, jak choćby w „The Haunted Man”, gdzie uwagę zwraca marszowa perkusja oraz przyłączający się chwilami męski chór, albo folkowe otwarcie w „Winter Fields” odegrane na basowym flecie.
Bat For Lashes - Facebook
                                                                Nowe dzieło Bat For Lashes nie porywa do tańca. Nie musi tego czynić, ponieważ sprawdza się świetnie jako spokojny, choć doprawiony pulsującymi bitami, różnorodny podkład dla wybitnie utalentowanej artystki, którą absolutnie słusznie zestawia się z ikonami żeńskiego śpiewania. Całość dobrze ze sobą współgra (przy tym wskazać można co najmniej dwa ponadprzeciętne kawałki), więc płytę trzeba uznać za udaną. Mało tego, „The Haunted Man” już stanowi swoisty wzorzec, muzyczną matrycę, jak powinien wyglądać i brzmieć wyrafinowany, nowoczesny elektroniczno – instrumentalny pop. Zaznaczmy po raz kolejny – uzupełniony solidnymi tekstami, a zwłaszcza dopieszczonym śpiewem. To longplay w stu procentach potwierdzający wielki talent i muzyczną klasę Bat For Lashes – pomimo opisywanych w wywiadach problemów ze znalezieniem inspiracji, pewny krok naprzód zmysłowej Brytyjki o pakistańskich korzeniach.-  Autor: Michał Perzyna, Źródło: Esensja.pl [linki oraz zdjęcia ~b69s]

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s