~ WYSZPERANE W SIECI • MUZYKA • RECENZJE • ARTYKUŁY ~

Nick Cave & the Bad Seeds – “Push the Sky Away”.

 

Nick Cave & the Bad SeedsMinęło pięć lat od czasu, gdy Nick Cave & the Bad Seeds wydali album “Dig, Lazarus, Dig!!!”. Przez ten okres charyzmatyczny Australijczyk wydał drugi krążek z formacją Grinderman, pisał scenariusze, wspólnie z Warrenem Ellisem tworzył muzykę filmową, a także wydał książkę. W końcu nadszedł czas, aby ponownie skrzyżować muzyczne ścieżki z kolegami z The Bad Seeds. Panowie zaszyli się w XIX-wiecznym pałacu na południu Francji i stworzyli tam piętnasty album w karierze – “Push the Sky Away”.

Płytę rozpoczyna „We No Who U R”– piękna ballada ze świetnym refrenem, którą trafnie wyznaczono na pierwszy singiel. “Water’s Edge”, podobnie jak “We Real Cool” nasycone są niepokojącym, wręcz nerwowym nastrojem. Klimat buduje głównie pulsujący bas oraz partie smyczkowe, które w końcu jednak przechodzą w melancholijny, balladowy ton. W kompozycjach tych słychać również drobne naleciałości z prac nad ścieżkami dźwiękowymi. “Jubilee Street” oraz “Mermaids” to z kolei utwory bardziej gitarowe, jednak wciąż subtelne. Za jedyny słaby element tej płyty uznaję “Wide Lovely Eyes”, w którym powtarzający się, monotonny, jak gdyby “świerszczący” motyw jest dość irytujący.

Teksty Cave’a to jak zwykle najwyższa półka. W “Finishing Jubilee Street” opowiada o śnie, który nastąpił po napisaniu “Jubilee Street”. Z kolei w “Higgs Boson Blues” snuje bluesową opowieść o podróży do Genewy podczas, której przewijają się takie osoby jak Robert Johnson, Lucyfer, a także… Miley Cyrus jako Hanna Montana. No cóż, co prawda Cave przyznawał w wywiadach, że w procesie pisania tekstów, poza swoim notesem, posłużył się niezmierzonymi zasobami internetu, jednak zagadką dla mnie jest dlaczego znalazła się w nich postać tej młodej “gwiazdy”. Warto wspomnieć też o ostatniej tytułowej kompozycji. Ten powolny nastrojowy utwór to majstersztyk stanowiący idealne zakończenie albumu, a we fragmencie And some people say it’s just rock’n roll / Oh, but it gets you right down to your soul Cave zdecydowanie trafia w sedno.

Australijczyk bardzo chwalił swoich kolegów mówiąc, że co prawda wkraczał do studia z głową pełną pomysłów, jednak to właśnie dzięki Bad Seeds nabrały one ostatecznej formy i przekształciły się w coś cudownego. W jego słowach nie ma zbytniej przesady, bo na tej płycie praktycznie nie ma zbędnych dźwięków. Dominuje powolne tempo oraz posągowy głos Cave’a wspaniale współgrający z chwilami lekko kołyszącymi smyczkami i klawiszami.

“Push the Sky Away” to przepięknie balladowy album, bez wielkiego dramatyzmu i nadmiernego smutku. Wypowiadając się na temat najnowszego krążka Cave mówił, że na etapie, w którym istnieje się na scenie muzycznej przez tak długi okres czasu teoretycznie nie powinni nagrać już nic oryginalnego i interesującego. Stwierdził jednak, iż jest bardzo dumny z tego albumu – ma do tego pełne prawo, bo wraz z Bad Seeds nagrali fenomenalną płytę, jedną z najlepszych w karierze.-  Autor: Marek Cielak, Źródło: uwolnijmuzyke.pl

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s